Komu pomaga Śląska Szlachetna Paczka
Kilka historii rodzin, którymi podzielili się wolontariusze z Regionu
Mariusz (22 l.), Mateusz (16 l.), Marzena (15 l.), Marta (12 l.) Marek (12l.) - pięcioro dzieci, które pół roku temu zostało osieroconych przez matkę. Od jej śmierci jedynym ich opiekunem pozostaje ojciec. Najstarszy syn (Mariusz) nie mieszka już w domu rodzinnym.
P. Stefan (56 l.) swymi spracowanymi dłońmi podejmuje szereg działań aby mimo wszystko zapewnić dzieciom jak najlepsze warunki, wychowanie i start w dorosłe życie. Godzi więc obowiązki w domu z pracą w tartaku w okolicznej miejscowości. Jednak pomimo tych usilnych starań jego dochody nie wystarczają na zaspokojenie bieżących potrzeb rodziny. "Dzieciom niezbędne są buty na zimę, a ja nie mam za co ich kupić" - wzdycha.- Kasia z Bielska Białej
To był jeden z zimniejszych dni i jedna z cieplejszych rodzin jakie nasi wolontariusze mieli okazje poznać i niestety jedna z najbardziej potrzebujących..
Pani Magdalena (32 lata) i Pan Aleksander (37lat) są dwojgiem naprawdę ciepłych i kochających ludzi ,którzy wychowują 4 wspaniałych dzieci:
Dominikę (10lat) Olę (9 lat) Julcię ( 3 lata) i Nicolę ( 7 m-cy).
Ciężka sytuacja dotknęła tą rodzinę bardzo niespodziewanie : Pani Magdalena z powodu kryzysu, który dotknął jej firmę, musiała zamknąć działalność gospodarczą na domiar złego Pan Aleksander z powodu pracy w zapylonych warunkach zachorował na Astmę oskrzelowej, z tego powodu został zwolniony i rodzina od kilku miesięcy utrzymuje się jedynie z jego zasiłku dla bezrobotnych w wysokości ok 700zł..
To jednak nie wszystkie kłopoty tej rodziny jedna z córek Julcia odziedziczyła po Pani Magdalenie ciężką postać alergii pokarmowej na detergenty i barwniki w związku z tym jej rodzice muszą wszystko przygotowywać osobiście począwszy od pieczenia chleba, po przygotowywanie kompotów z naturalnych owoców.
Największą potrzebą tej rodziny jest lodówka .. nie musi być nowa.. byle działająca ponieważ w chwili obecnej mają jedynie lodówkę przenośnią przez co zmuszeni są do gotowania z dnia na dzień a wszystko to co zostanie choć bardzo by chcieli zaoszczędzić są zmuszeni wyrzucić nad czym bardzo boleje Pani Magdalena.
Dziewczynki mają również swoje marzenia które napisąły w liście dla świętego mikołaja : Olcia zdadziła nam ,że bardzo chciałaby dostać plecak szkolny z "high school musical" , 3 letnia Julcia bardzo chciałaby dostać nowy różowy dres bo stary który dostała po starszych siostrach "jest już bardzo zniszczony i ma dziurki: " Ta rodzina mimo licznych kłopotów zdrowotnych oraz nieszczęść ,które ją spotkały bardzo się kocha i ciągle nieustannie wierzy w to ,że uda im się w końcu przezwyciężyć wszystkie problemy. Jeśli tylko masz takie możliwości BARDZO prosimy o pomoc to naprawde wyjątkowi ludzie - Iza z Tychów
Z końcem wakacji brutalnie pobito, a następnie okradziono panią Bogumiłę (53 l). Kobieta w ciężkim stanie znalazła się w szpitalu.Od momentu wypadku musi nosić aparat słuchowy oraz przeznaczać znaczną sumę pieniędzy na leki (ok 500 zł miesięcznie), które pochłaniają prawie całe dochody. Ze względu na stan zdrowia, kobieta nie może podjąć się jakiejkolwiek pracy. A jakby tego wszystkiego było mało, jest poważnie chora (nowotwór). Dzisiaj, spoglądając na Panią Bogumiłę człowiek nie rozpoznaje poszkodowanej osoby. Dopiero podczas rozmowy, w głosie słychać ból i cierpienie związane z tamtym incydentem. - Iza z Bielska Białej
Mariusz, to 19 letni chłopak, który od niedawna przejął na swoje barki opiekę nad swoim młodszym, 14 letnim bratem, Piotrem. Wywalczył swym uporem i miłością do brata prawa do opieki nad nim, na skutek braku odpowiedzialności ze strony rodziców-alkoholików. Mariusz próbuje stworzyć bratu ciepłą i kochającą się rodzinę, zadbał o mieszkanie i podstawowe środki potrzebne do życia. Chłopak pracuje całymi dniami starając się zapewnić Piotrowi jak najlepsze warunki życiowe, jednak niestety nie są w stanie „wyjść na prostą” i ułożyć sobie spokojnego życia, bez pomocy innych. Dlatego zwracają się z uprzejmą prośbą o pomoc dobrych ludzi.. Piotrek mimo niełatwego dzieciństwa ma swoje małe marzenia, takie jak model samochodu z niezależnym napędem. Czy znajdzie się ktoś kto sprawi, że one się spełnią... - Janusz z Tarnowskich Gór
P. Stefan (56 l.) swymi spracowanymi dłońmi podejmuje szereg działań aby mimo wszystko zapewnić dzieciom jak najlepsze warunki, wychowanie i start w dorosłe życie. Godzi więc obowiązki w domu z pracą w tartaku w okolicznej miejscowości. Jednak pomimo tych usilnych starań jego dochody nie wystarczają na zaspokojenie bieżących potrzeb rodziny. "Dzieciom niezbędne są buty na zimę, a ja nie mam za co ich kupić" - wzdycha.- Kasia z Bielska Białej
To był jeden z zimniejszych dni i jedna z cieplejszych rodzin jakie nasi wolontariusze mieli okazje poznać i niestety jedna z najbardziej potrzebujących..
Pani Magdalena (32 lata) i Pan Aleksander (37lat) są dwojgiem naprawdę ciepłych i kochających ludzi ,którzy wychowują 4 wspaniałych dzieci:
Dominikę (10lat) Olę (9 lat) Julcię ( 3 lata) i Nicolę ( 7 m-cy).
Ciężka sytuacja dotknęła tą rodzinę bardzo niespodziewanie : Pani Magdalena z powodu kryzysu, który dotknął jej firmę, musiała zamknąć działalność gospodarczą na domiar złego Pan Aleksander z powodu pracy w zapylonych warunkach zachorował na Astmę oskrzelowej, z tego powodu został zwolniony i rodzina od kilku miesięcy utrzymuje się jedynie z jego zasiłku dla bezrobotnych w wysokości ok 700zł..
To jednak nie wszystkie kłopoty tej rodziny jedna z córek Julcia odziedziczyła po Pani Magdalenie ciężką postać alergii pokarmowej na detergenty i barwniki w związku z tym jej rodzice muszą wszystko przygotowywać osobiście począwszy od pieczenia chleba, po przygotowywanie kompotów z naturalnych owoców.
Największą potrzebą tej rodziny jest lodówka .. nie musi być nowa.. byle działająca ponieważ w chwili obecnej mają jedynie lodówkę przenośnią przez co zmuszeni są do gotowania z dnia na dzień a wszystko to co zostanie choć bardzo by chcieli zaoszczędzić są zmuszeni wyrzucić nad czym bardzo boleje Pani Magdalena.
Dziewczynki mają również swoje marzenia które napisąły w liście dla świętego mikołaja : Olcia zdadziła nam ,że bardzo chciałaby dostać plecak szkolny z "high school musical" , 3 letnia Julcia bardzo chciałaby dostać nowy różowy dres bo stary który dostała po starszych siostrach "jest już bardzo zniszczony i ma dziurki: " Ta rodzina mimo licznych kłopotów zdrowotnych oraz nieszczęść ,które ją spotkały bardzo się kocha i ciągle nieustannie wierzy w to ,że uda im się w końcu przezwyciężyć wszystkie problemy. Jeśli tylko masz takie możliwości BARDZO prosimy o pomoc to naprawde wyjątkowi ludzie - Iza z Tychów
Z końcem wakacji brutalnie pobito, a następnie okradziono panią Bogumiłę (53 l). Kobieta w ciężkim stanie znalazła się w szpitalu.Od momentu wypadku musi nosić aparat słuchowy oraz przeznaczać znaczną sumę pieniędzy na leki (ok 500 zł miesięcznie), które pochłaniają prawie całe dochody. Ze względu na stan zdrowia, kobieta nie może podjąć się jakiejkolwiek pracy. A jakby tego wszystkiego było mało, jest poważnie chora (nowotwór). Dzisiaj, spoglądając na Panią Bogumiłę człowiek nie rozpoznaje poszkodowanej osoby. Dopiero podczas rozmowy, w głosie słychać ból i cierpienie związane z tamtym incydentem. - Iza z Bielska Białej
Mariusz, to 19 letni chłopak, który od niedawna przejął na swoje barki opiekę nad swoim młodszym, 14 letnim bratem, Piotrem. Wywalczył swym uporem i miłością do brata prawa do opieki nad nim, na skutek braku odpowiedzialności ze strony rodziców-alkoholików. Mariusz próbuje stworzyć bratu ciepłą i kochającą się rodzinę, zadbał o mieszkanie i podstawowe środki potrzebne do życia. Chłopak pracuje całymi dniami starając się zapewnić Piotrowi jak najlepsze warunki życiowe, jednak niestety nie są w stanie „wyjść na prostą” i ułożyć sobie spokojnego życia, bez pomocy innych. Dlatego zwracają się z uprzejmą prośbą o pomoc dobrych ludzi.. Piotrek mimo niełatwego dzieciństwa ma swoje małe marzenia, takie jak model samochodu z niezależnym napędem. Czy znajdzie się ktoś kto sprawi, że one się spełnią... - Janusz z Tarnowskich Gór



Przejdź do archiwum



Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany